Konkurencja, kilka słów o hipermarketach


Przeciętny człowiek siadający dzisiaj przed telewizorem nie może w czasie bloku reklamowego opędzić się od ilości proponowanych mu dóbr i usług. Często zdarza się iż w bloku reklamowym widzi on kilka produktów z tej samej kategorii i sam nie wie na co ma się zdecydować. Prawa rynku zezwalają na takie działanie a manipulowanie klientem przez reklamy jest związane z konkurencją która w polskim handlu jest jak najbardziej dozwolona. Każdy bowiem może produkować co chce i jak chce oraz swój produkt sprzedawać na rynku który bazuje na gospodarce wolnorynkowej. Dla konsumenta to sytuacja dobra bowiem rywalizacja producentów na pewno prowadzi do spadku cen a co za tym idzie do możliwości zakupu dobra o wysokiej jakości po niższej cenie. Ekonomia dopuszcza zjawisko konkurencji i wyróżnia system dóbr które niejako z konkurencją są bardzo ściśle powiązane. Tak więc wyróżniamy na rynku dobra komplementarne oraz dobra substytucyjne które są od siebie bardzo ściśle zależne.

Hipermarkety nastawione na masowe sprzedaże produktów mogą pozwolić sobie na obniżenie cen tylko dlatego że kupując w ogromnych ilościach produkty od hurtowników również i od nich mogą zażądać i zazwyczaj otrzymują spore rabaty. Niskie ceny powodują że hipermarkety mają stałych klientów i mogą w ten sposób generować ciągłe i coraz wyższe zyski. Warto więc mieć przemyślany plan działania i należy bardzo dobrze prześwietlić konkurencję w celu znalezienia luk na których dałoby się w jakiś sposób dorobić i ubić jeszcze większe dochody. Taka taktyka supermarketów według ekonomistów jest bardzo ważna z punktu widzenia gospodarki. Jeżeli ludzie masowo kupują produkty wybierając zakupy w supermarketach gdzie wszystko jest tańsze gospodarka zyskuje bowiem im niższe ceny sprzedaży danego produktu tym ma on większość wartość dla całego rynku w danym państwie. Podobna sytuacja ma się jeżeli chodzi o produkty które wytwarzane są przez przedsiębiorstwa tylko na eksport.


Dobra substytucyjne i komplementarne


Dobra substytucyjne to towary i usługi które działają obok siebie w pewnym sensie są niezależne. To właśnie ilość dóbr komplementarnych powoduje zapchanie się rynku. Dobra komplementarne to takie które służą do robienia tego samego nie różniące się praktycznie składem ale mające osobnych zwolenników. Dla przykładu dobrami substytucyjnymi i są masło i margaryna bowiem każdy z nas używa co dzień rano jednego albo drugiego i oba te produkty służą do smarowania pieczywa. Okazuje się że na rynku istnieje mnóstwo takich produktów które noszą znamię dóbr substytucyjnych. Innym przykładem będzie tutaj długopis czarny lub niebieski. Oba służą do pisania a to który kupimy zależy tylko i wyłącznie od naszego widzi mi się bowiem zarówno tym jak i tym będziemy mogli napisać ten sam list załóżmy. Rynek dóbr substytucyjnych działa w bardzo prosty sposób jeżeli wzrasta zapotrzebowanie na danych produkt na przykład masło to automatycznie spada na drugi. Wzrasta na margarynę spada na masło.

Doba substytucyjne wynika więc z tego są dobrami które są zamienne i rezygnując z jednego przechodzimy na drugi dzięki czemu nie odczuwamy praktycznie żadnej zmiany bowiem produkty i tak służyły i służyć będą do tego samego. Inaczej jest z dobrami komplementarnymi gdzie istnieje symbioza. Towary komplementarne to takie które nie istnieją bez siebie albo ich użytkowanie w stu procentach nie jest możliwe bez obecności któregoś z nich tak jest na przykład w przypadku samochodu i kół lub opon jak kto woli. Nic nie przyjdzie nam z tego że mamy samochód jeśli nie ma kół i tak nie będziemy mogli nim jeździć. Par takich istnieje mnóstwo i świadczy to o tym że producenci na rynku cały czas muszą ze sobą współpracować. Dobrami komplementarnymi steruje trochę inna zależność niż substytucyjnymi. Jeżeli wzrasta zapotrzebowanie na przykład na samochody to automatycznie wzrasta również zapotrzebowanie na wymagane dobro jakim są koła. Dobra komplementarne nie wykluczają się a raczej współpracują i uzupełniają się nawzajem.


Związani z finansami…


Doradca finansowy

Doradca finansowy to osoba, która pracuje w instytucji finansowej, która z kolei trudni się pomocą i doradztwem w sprawach finansowych swoich klientów. Doradca finansowy pracuje głównie w terenie, to znaczy dociera do swoich klientów wszędzie tam, gdzie oni pracują lub mieszkają. Doradca finansowy ma cały dzień wypełniony spotkaniami na których prezentuje różne produkty finansowe i podpisuje umowy z osobami, które chcą je wykupić. Doradca finansowy zazwyczaj doradza w zakresie ubezpieczeń, inwestycji, emerytur oraz kredytów. Jeśli ktoś chce zainwestować swoje pieniądze w taki sposób, żeby po latach osiągnęły one zyski, powinien skorzystać z usług doradcy. Powinni pomyśleć o tym przede wszystkim młodzi ludzie, ponieważ im wcześniej ktoś zacznie odkładać pieniądze, tym szybciej uzyska z nich zyski. Doradztwo finansowe to bardzo trudny zawód polegający na uświadamianiu osobom ich potrzeb ubezpieczeniowo-finansowych i spełnianie ich oczekiwań w sposób satysfakcjonujący dla klientów i ich pieniędzy.

Finansista

Osoba, która zajmuje się finansami w pracy zawodowej jest nazywana potocznie finansistą. Osoby pracujące w branży finansowej możemy spotkać w takich miejscach jak banki, domy maklerskie, giełdy papierów wartościowych lub biura rachunkowe. Żeby zostać finansistą trzeba być przede wszystkim miłośnikiem matematyki. W szkole średniej dobrze jest wybrać profil matematyczny lub ekonomiczny, który pozwoli nam poznać podstawy nauki o finansach. Jeśli chodzi o studia, najlepiej jest wybrać coś z zakresu ekonomii, czyli bankowość i rachunkowość lub ekonomię związaną z obrotem finansowym na giełdach. Osoba wykształcona pod względem finansowym może dostać pracę w każdej firmie, która ma dział poświęcony własnym finansom. Takie osoby są od tego aby zapewnić firmie takie warunki finansowe, aby działalność przynosiła jak największe dochody przy jak najmniejszych stratach. Finansiści głowią się również nad tym w jaki sposób ominąć płacenie ogromnych podatków na rzecz państwa. Zazwyczaj wliczają je w koszty firmy.