Domowe finanse


Finanse rodziny

Zazwyczaj nie posiadamy niczym nieograniczonego budżetu, z którego możemy swobodnie wydawać na co i kiedy tylko zechcemy. Niestety najczęściej finanse rodzinne są mocno napięte i trzeba się starać, by starczyło od pierwszego do pierwszego. Ciągle jeszcze wielu ludzi nie kontroluje swoich wydatków, a to błąd, bo być może panując nad finansami lepiej udało by się nimi gospodarować i okazałoby się, że braki w budżecie nie są takie duże. Oczywiście najlepiej zacząć od przejrzenia rachunków. Potem zaś dobrze przeanalizować zakupy i to, co się z nimi dzieje po powrocie ze sklepu. To są najprostsze sposoby na to, by poprawić stan rodzinnych finansów. Chociaż oczywiście można też spróbować inaczej i poszukać dodatkowego zatrudnienia. W praktyce jednak ten drugi sposób może się okazać kompletnie niewykonalny, bo już maksymalnie wykorzystujemy swój czas. Może więc lepiej faktycznie poświęcić jeden miesiąc na to, by dokładnie sprawdzić jak wykorzystujemy swoje pieniądze, zarówno my, jak i pozostali członkowie rodziny.

Przedsiębiorczość

Przedsiębiorczość, to nie tylko umiejętność zdobywania pieniędzy, to także sprawne gospodarowanie własnymi finansami. I oczywiście nie chodzi tutaj o to, by od razu inwestować na giełdzie albo zakładać własną działalność gospodarczą, ale po prostu o to, by rozsądnie planować swój budżet, tak by nie mieć problemu z brakiem gotówki pod koniec miesiąca. Najbardziej skuteczną metodą jest po prostu planowanie i kontrola wydatków. Dzięki planowaniu, a przede wszystkim trzymaniu się sporządzonego planu nasze domowe finanse stają się całkowicie przewidywalne. Wiemy ile wydamy, co kupimy i ile uda nam się zaoszczędzić. Jeśli jesteśmy dobrze zorganizowani i przedsiębiorczy mamy też odłożone pieniądze na nieprzewidziane wypadki, które zawsze mogą się zdarzyć. Dla nas nie będą one jednak wielkim problemem, bo się zabezpieczyliśmy i to pozwala nam spokojnie i w miarę bezstresowo przetrwać kryzys. A to jest bezcenne wobec tego, co może się dziać w sytuacji, gdy kompletnie zlekceważyliśmy swój budżet i naraziliśmy się na kłopoty.


Dzieci a finanse


Finanse dzieci

Niewątpliwie przyjdzie czas, w którym trzeba będzie uczyć nasze dzieci rozsądnego gospodarowania swoimi finansami. Wiadomo, że nie będziemy tej edukacji zaczynać od grania na giełdzie, ale gra w monopoly byłaby już zupełnie na miejscu. Ale jak wiadomo w dziedzinie finansów nic tak nie uczy rozumu, jak działanie na żywej gotówce, więc lepiej zacząć owo nauczenie zarządzania finansami od kieszonkowego, które maluch będzie otrzymywał na określonych zasadach, konkretną, choć niewielka sumę. Rzecz jasna zostanie także pouczony, co z takimi pieniędzmi może zrobić, to znaczy otrzyma do rozważenia wszystkie możliwe opcje i sam zdecyduje, co zechce ze swoim funduszem zrobić. Roztropni rodzice, którzy pozwolą się uczyć dziecku na swoich błędach szybko się przekonają, że maluch już po pierwszych wydatkach dowie się, że zasoby są ograniczone i trzeba je rozsądnie wydawać. Być może nie od razu zrozumie, co to znaczy rozsądnie, ale z pewnością będzie się bardziej zastanawiał nad tym, co i jak wydać.

Przedsiębiorcze dzieci

Najlepiej, gdy dzieci uczą się dysponowania finansami przez praktykę. Oczywiście mowa tutaj o niewielkich kwotach, których strata nie będzie zbyt dotkliwa dla budżetu rodziny, a które pozwolą dziecku na poznanie wartości pieniądza i zasad jego funkcjonowania. Zwykle najprościej zacząć zapoznawanie latorośli z finansami przez kieszonkowe, ale można też wykorzystać takie okazje, jak posyłanie dziecka do sklepu po drobne zakupy. Poza tym dobrze, by było ono świadome, że funkcjonuje coś takiego jak budżet domowy. Cenne będą też zadania, za które dziecko dostanie małe wynagrodzenie, po to, by poznawało wartość pracy, a także  widziało skąd biorą się pieniądze. Chodzi rzecz jasna o drobne kwoty za dodatkowe zadania, a nie na przykład zwykłe obowiązki domowe. Tak na przykład, wypłata za posprzątanie własnego pokoju jest niedopuszczalna, ale już odkurzenie samochodu rodziców jest w granicach normy. Ważne by tylko z tą edukacja nie przesadzić, ale faktycznie powoli uczyć dziecko zarządzania finansami.